Airedale Terrier - Król Terrierów

Airedale terrier zwany jest królem terrierów nie tylko ze względu na swój wzrost, ale i zrównoważony, dostojny charakter. Jak król potrafi bawić się, bronić królestwa i zawsze wygląda jak władca. Ten wszechstronny pies użytkowy to alternatywa dla grupy psów wyspecjalizowanych obrończo. Łączy bowiem pracowitość z przemiłym charakterem i życzliwością do świata. Terriera większość z nas kojarzy z małym łaciatym foksterierem, nieco zawadiackim psim wesołkiem. A przecież terriery to cała gama psich ras. Wśród nich powagą, wielkością i wszechstronnością wyróżnia się airedale terrier (czyt. erdel terrier).

Airedale terriery to rasa stworzona z myślą niesienia pomocy angielskim rybakom. Miały walczyć z kłusownikami niszczącymi sieci oraz stanąć do boju w wodzie z niebezpiecznymi wydrami. Wydry były plagą niszczącą połowy, dziesiątkowały ryby. Być może nie były aż tak groźne stanowiły jednak zdecydowaną, konkurencję dla biednych rybaków. Znani z zamiłowania do pracy z psami Anglicy zaczęli tworzyć rasę, która miała być dość duża jak na typowego terriera po to, aby skutecznie odstraszyć kłusowników, silna, aby zaatako-wać, psy musiały doskonale pływać, a nawet nurkować aby nie dać się utopić wydrze, a na dodatek powinny były świetnie aportować, bo przecież szkoda wydrzą skórkę zostawić w wo-dzie. Do "wyprodukowania" airedale terriera przyczyniło się wiele ówczesnych ras na czele z otterhoundem. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Nikt chyba nie spodziewał się, że stworzona zostanie rasa psów wszechstron-nie użytkowych. Bardzo wcześnie wykorzys-tało tę rasę wojsko. W czasie I wojny światowej airedale wyciągały z pola walki rannych, przenosiły meldunki. Polarnikom służyły do obrony przed wilkami. Jack London nazwał je cichołapymi mordercami. Jeden z airedale na londyńskim dworcu zbierał samodzielnie datki dla biednych - skarbonkę nosząc na własnych plecach. Airedale mają jedną wadę tzn. nie miały szczęścia do dobrej reklamy jak np. owczarki niemieckie czy dobermany. Rzadko grały w filmach. Ostatnio można było zobaczyć airedale terriera pomagającego łaciatym "101 dalmatyńczykom" uciec z rąk bandytów. Film to fikcja, chociaż miny jakie potrafi stroić airedale na pewno nie są sfingowane, podobnie jak ich niesłychana sprawność fizyczna i łatwość uczenia się oraz tendencje do obrony.

          Szorstkowłosy airedale to rewelacyjny pies obrończy, który nie eksponuje swojej siły, a jednak potrafi zdecydowanie uciąć zapędy napastnika. Robi to niesamowicie skutecznie i co najważ-niejsze nawet nie szkolone airedale potrafią reagować obrończo w sytuacji zagrożenia. Nigdy nie są "nadagresywne" choć potrafią być ostre. Niech zaświadczy o tym choćby fakt, że nigdzie nie znalazły się na listach tzw. psów groźnych ras. A przecież angielska policja używa ich w swojej pracy. Airedale pracują też z powodzeniem jako przewodnicy niewido-mych, poszukują ludzi zasypanych lawinami czy gruzem, w wielu krajach pracują przy szukaniu narkotyków. Najważniejszą cechą ich charakteru jest ich przywiązanie do rodziny. Król terrierów to doskonała niańka dla dzieci mimo, iż stosukowo duży nigdy nie przekracza granicy między zabawą, a próbą sił z dziec-kiem. To ważne w czasach kiedy chce się mieć jednocześnie psa, który ma spełniać rolę psa obrończego, ale nie powinien być zagrożeniem dla rodziny.

          Airedale mają szorstką szatę o umaszczeniu rozmieszczonym w postaci czapraka. Barwy airedale to czarno-ruda ewen-tualnie płowo-szara. Sierść airedale wymaga pielęgnacji w postaci regularnego trymowania, czyli wyskubywania włosa. Zaletą jego szaty jest brak linienia oznacza to, że pies nie gubi sierści. Odpada więc problem z włosami na fotelach w samochodzie itd. Wzrost dorosłego airedale to około 60 cm w kłębie przy wadze ok. 25 kg. Nie jest to więc typowy olbrzymi pies, raczej długonogi atleta. Airedale terriery potrafią zgodzić się z innymi zwierzętami domowymi. Są odporne na choroby. Jeśli chcemy kupić airedale jak "z obrazka", z charakterem typowym dla rasy zawsze szukajmy dobrej, renomowanej hodowli. Ta zasada dotyczy zresztą każdej rasy!

Agnieszka Ewa Nowak





Kto będzie królem?

Jakim wymaganiom musi sprostać pies, żeby nazwać go królem?

Aby zostać królem terierów, nie wystarczy być tyl-ko największym w sensie wzrostu, trzeba mieć je-szcze cechy charakteru predestynujące do tego ty-tułu. A właśnie airedale terrier je ma: jego inteligencja i chęć nauki czyni z niego doskonałego psa obrończego, ratunkowego, policyjnego, przewodnika niewidomych, towarzysza myśliwych, opie-kuna dzieci, widziałam nawet materiały, gdzie airedale po-magają pasterzom bydła. Na dodatek airedale jest psem nie pozbawionym stylu, elegancji i urody. Łatwo rozszyfrować, że powyższe słowa mógł napi-sać tylko ktoś, kto kocha tę rasę - i tak też jest w istocie. Jak nie zakochać się w psie, który z nawiązką spełnia oczekiwania?

          Zanim jednak doszło do stwo-rzenia uniwersalnej rasy, jaką jest dzisiejszy airedale, przez lata doskonalono efekt pracy hodowców z doliny rzeki Aire w Anglii. Trudno właściwie nazwać owych ludzi hodow-cami w obecnym tego słowa znaczeniu, nie zmienia to jed-nak faktu, że dzięki biedzie powstała wspaniała rasa. Ry-bacy z hrabstwa York, z oko-lic miast Bingley, Leeds, Bradford, Shipley, Keighley, Otley nigdy nie mieli lekkiego życia. Spore szkody w po-łowach czyniły im bowiem sprytne i prawie niepo-konane w wodzie wydry. Potrzebne były psy, które dałyby radę owym wydrom. Istniała wprawdzie rasa psów specjalnie do tego predestynowanych - otterhoundy, jednak mimo sprawności w wodzie, nie były one zbyt przydatne na lądzie. Okazały się zbyt wyspe-cjalizowane. A przecież trzymanie sporego psa tyl-ko po to, aby od czasu do czasu zadusił w wodzie wydrę, było czystym marnotrawstwem. Potrzebny był pies, który nie tylko da radę wydrze w wodzie, ale również zaaportuje ją, a na dodatek przydatny będzie do polowań. Dodatkowo gdyby jeszcze pil-nował dobytku, odstraszył skutecznie kłusowni-ków, złodziei i przypilnował obejścia - wówczas ta-ki pies byłby wart karmienia i trzymania. Zaczęto więc krzyżować poszczególne istniejące i dostępne rasy. Trzeba sobie uzmysłowić, że nie było w połowie XIX stulecia, kiedy zaczęto two-rzyć airedale, ras w naszym pojęciu tego słowa, by-ły to raczej grupy psów o podobnym wyglądzie i określonej użytkowości. Tak więc mówiąc o krzy-żowaniu ras trzeba być bardzo liberalnie nastawio-nym. Airedale powstawał na zasadzie potrzeby chwili i sytuacji, wybierano więc egzemplarze o po- żądanych cechach występujące na danym terenie. Wiadomo, że podstawą rasy był świetny pływak otterhound, dolano do niego krwi terriera staroangielskiego czarnego podpalanego (old english black & tan terriera). Są teorie, które mówią o dolewce krwi walijskiego harriera (rasa gończych), buldoga ówczesnego typu oraz krótkowłosego owczarka szkockiego. Rzekomo collie miał dać airedale terrierowi umaszczenie black & tan, ale trudno dać te-mu wiarę, gdyż i terrier staroangielski był czarny podpalany. Swój udział w tworzeniu rasy miał rów-nież bullterrier. To dzięki jego wpływowi pojawia się czasem "barani" profil głowy. Nazwy stworzonej rasy były różne: od waterside terriera, poprzez bingley terriera do dzisiejszego ai-redale terriera. W 1881 roku kynolog Vero Shaw na-pisał w książce o psach: "Airedale spełnia wszystko, czego chce jego pan. (...) Można z nim polować i nawet strzelać nad nim podobnie jak nad wyżłem"; oprócz tego wychwalał go, że pilnuje owiec i krów jak owczarek, aportuje jak retriever, jest płochaczem jak spaniel, daje sobie radę z kotami, bor-sukami, wydrami, kocha wodę, nurkuje jak kaczka, a jest też ostry i posłuszny. Napisano to tyle lat te-mu i nadal jest aktualne! Jednego tylko pan Shaw nie napisał, że ai-redale to pies o niepospolitej urodzie, pełen wdzięku i ele-gancji. Właściwie to mogę wytłu-maczyć "braki" opisu pana Shawa. Uroda aire-dale to efekt pra-cy współcześniejszych nam kynologów, pierwsze airedale były... powiedz-my, że nie były brzydkie. Jeden z pierw-szych słynnych airedale Thunder (Grzmot) miał już budowę typową dla airedale, z tłumu się jednak nie wyróżniał, ale za to urodzo-ny cztery lata później w 1880 roku Cholmondely BRIAR, który jako pierwszy w historii rasy uhono-rowany został tytułem championa, był bardzo zgrabny, grubokościsty, z typową głową, krótkim grzbietem, z niezłym kątowaniem tyłu. Gdyby do-dać mu długą brodę i brwi oraz obrost kończyn dzi-siejszych airedale, to pewnie po ponad 100 latach też zostałby championem. Podobnie rzecz się ma z najsłynniejszą suczką tamtych czasów Ch. Dumbarton LASS.

          Długa i pracowita była droga airedale do naszych domów. W międzyczasie pomagały w 1900 roku stłumić powstanie bokserów w Chinach, pracując jako psy meldunkowe i sanitariusze. Japończycy używali ich podczas wojny z Rosją 1904/1905. W Austrii i Niemczech służyły w Jagerbatallion. Pilnowały obozu wojskowego, dzięki świetnej orientacji w terenie przenosiły meldunki. Najchlubniejszą ich pracą było wyciąganie rannych z pola walki. Tylko zwinny, silny pies mógł przecią-gnąć rannego spod ostrzału w bezpieczne miejsce. Ich predyspozycje obrończo-stróżujące przydatne były nawet polarnikom. Broniły ich przed wilka-mi. Jack London nazywał je "cichołapymi morder-cami". Niezbyt podoba mi się to określenie, ale nie-stety na psy, które wypuszczone w okolice statków czy obozów bezlitośnie i bezgłośnie likwidują każ-de zagrożenie, nie ma chyba lepszej nazwy. London musiał zresztą sam widzieć airedale w akcji, mówił bowiem o nich z ogromnym szacunkiem, szczególnie podziwiał ich odporność na ból. Dzisiaj na szczęście airedale nie muszą służyć w wojsku (choć istnieją w USA oddziały pracujące tylko z airedale), nie muszą zabijać biednych wil-ków. Ich energia i pracowitość spożytkowana jest w pozytywny sposób. Zwyciężczyni Świata KESSY v. Stammhof była psem szukającym ludzi w gruzo-wiskach. Nie jest to, oczywiście, jedyny przypadek airedale pracującego. Spostrzegawczy widzowie mogli podczas telewizyjnych migawek o trzęsieniu ziemi w Armenii zobaczyć szukającego ofiar trzę-sienia kudłatego airedale.

Airedale szukają narkotyków. Są przewodnikami niewidomych. Obrona to ich specjalność. Czują się bardzo odpowiedzialne za swoją ludzką rodzinę. Rzadko spotyka się agresywne airedale. Bywają eg-zemplarze ostre, ale typowy airedale to pogodny pies. Lubią ludzi, szczególnie dzieci. Są jednak pamiętliwe jak słonie. Potrafią kochać całym psim ser-cem, ale potrafią tez nienawidzić. Nigdy nie jest to niechęć bezpodstawna. W stosunku do właściciela i jego rodziny przez całe życie są lojalne, bez wzglę-du na to, czy owi ludzie zasłużyli sobie na wierne psie uczucie.

          Na właściciela airedale terriera nadaje się każdy, kto zda sobie sprawę, że jest to rasa predestynowana obrończo, która potrzebuje konsekwencji w wy-chowaniu. Konsekwencji to nie znaczy brutalności, ale systematycznego wychowania, nauki opartej na zabawie.

Z nabyciem airedale terriera wiąże się ogromne ry-zyko, a właściwie ich seria. Pierwsze to "RAZ aire-dale, ZAWSZE airedale" - przykład to istniejąca od 1947 roku hodowla Prima. Drugie ryzyko to "czy jest coś piękniejszego niż ai-redale?" - Ależ oczywiście, DWA!" - Przykład? U mnie zaczęło się od DANGI, a dziś mieszka ze mną spore stadko. Bo czy jest coś wspanialszego niż dwa airedale? Oczywiście! Kilka! Choroba airedalowa jest zaraźliwa i nieuleczalna. Airedale należą do ras znanych na całym świecie. Nigdy nie były tak popularne, jak np. owczarek nie-miecki, mimo iż pod wieloma względami airedale je przewyższa (airedale może paść bydło, ale czy owczarek nada się na polowaniu?). Airedale w zało-żeniu miał być psim omnibusem i taki jest. Szybko i chętnie się uczy. Jest nieco samodzielny ale to dobrze. Pies powinien czasem sam podejmować decyzje, a nie ciągle czekać na rozkaz. Ze względu na wygląd sympatycznego dandysa nie spełni ocze-kiwań osoby pragnącej imponować innym psem groźnym. Airedale nie eksponuje swojej siły, bo i po co - czy król musi mówić, że jest królem? Przecież to widać!

Agnieszka Ewa Nowak








Powrót